Pióronogi, Strzępotki i Marzymłódki

Różnie skrzydełka kołysał
Już jemu i łąk nie stało:
Wszystkie kwiatki powysysał.
Motylu, jeszcze ci mało?
F.D.Kniaźnin
Nie mam pewności czy spotkałem sie kiedykolwiek, oko w oko, z paziem królowej lub równie nieuchwytnym postojakiem wiesiołkowcem. Motyle, ćmy, pająki i hordy kiedyś pospolitych owadów są dziś coraz rzadszym zjawiskiem i wiele gatunków znajduje się pod ochroną państwową.  Kto ich pilnuje? Romantycznie, ale niezbyt praktycznie, możnaby sobie wyobrazić policję ds ciem, żuków i motyli odzianą w kamuflażowo barwne mundury, czyhającą w krzakach na kłusowników-owadobójców.

Bardziej prozaicznie, zagrożone gatunki mogą zapewne znaleźć schronienie w różnych rezerwatach i parkach narodowych, ale poza nimi giną masowo pod atakiem trujących rozpylaczy, nie mówiąc już o naszym instynktownym odruchem deptania robactwa pod butem.

Entomologów czyli owadoznawców pasjonuje wszystko co chrobocze, bzyka, buczy, brzęczy, pełza lub fruwa. Etymologa natomiast fascynują mało znane i rzadko spotykane poza fachowymi książkami i czasopismami nazwy członków tej tłumnej rzeszy stworzeń, które jutro już mogą paść ofiarą chemicznej wojny i stać się tylko zapomnianym słowem-dinozaurem z innej epoki. W polskim nazewnictwie owadów przewija się barwna nitka ludowej wyobraźni, z której nie byłoby trudno utkać jakąs bajeczną opowieść o świecie skrzydlatych fruwańców.

Weźmy choćby inwentarz ważek, które cierpliwi entomolodzy podglądali w Drawieńskim Parku Narodowym. Królem tego dworzyszcza jest z pewnością Husar Władca , któremu pomaga w utrzymywaniu porządku groźnie brzmiący  Szablak Krwisty. Szambelanem  jest niejaki Pióronóg, zaś w sprawach licznego potomstwa król polega na  doświadczeniu Lecichy Wielkiej. Księżniczką dworu drawieńskiego jest niewątpliwe Świtezianka Błyszcząca widziana często w otoczeniu młodych dam między którymi rej wiodą –  Oczobarwnica, Łunica i Łączka Dzieweczka.  Mimo tych pięknie brzmiących imion, ważki należą do drapieżnych owadów, które bez najmniejszych skrupułów pożerają kanibalistycznie mniejszych lub słabszych członków swego klanu. Nic dziwnego, że ich kuzynki – jętki jednodniówki – nie cieszą się długowiecznością.

*   *   *

Motyl to magia metamorfozy. Pełzająca po roślinach jak żarłoczny czołg z fantazji Disneya gąsienica przemienia się bez ostrzeżenia w tajemniczą poczwarkę-ufoludka z którego ewentualnie wydobywa się na wiosnę trzepotliwa orgia kolorów. Dla starożytnych Greków motyl, psyche, był symbolem ludzkiej duszy, uwiecznionym w legendzie o bożku Erosie i pięknej kobiecie o tym imieniu. Fruwający z kwiatu na kwiat motyl był także uosobieniem metempsychozy – wędrówki duszy ludzkiej przez szereg wcieleń. Motyl to także alchemik w świecie owadów, który przerabia składniki chemiczne w roślinach na których żeruje jego pierwsze wcielenie w olśniewająco kolorowe kreacje skrzydlane. Bardziej ambitni projektanci ozdabiają skrzydła metalicznymi płytkami, dzięki czemu załamujące się promienie światła sprawiają , że pozornie ubogi w kolor motyl nagle  rozbłyskuje wspaniałymi barwami. Mieniak Tęczowiec (ang. Purple Emperor) jest jednym z takich specjalistów efektów świetlnych. Motyle nie ustępują ważkom w barokowym nazewnictwie. Wśród pospolitych  bielinków i cytrynków pojawiają takie egzotyczne nazwy  jak Niepylak Apollo, Szlaczkon Torfowiec, intelektualnie sprawny Połowiec Szachownica i brzmiący jak freudowsko sponiewierany Strzępotek Edypus.

Gdy się robi ciemno na świat wylatują ćmy – motyle które wolą latać po ciemku. Ten rodzaj specjalizuje się w kamuflażu, czemu trudno się dziwić biorąc pod uwagę ilość nocnych poławiaczy ciem. Tutaj można spotkać „fachowca” – przynajmniej z nazwy – wśród darmozjadów:  Miernika Zieleniaka. Tę nazwę zawdzięcza on swej gąsienicy, która porusza się w charakterystyczny sposób wyginając kadłub tak jak gdyby mierzyła odległość z jednego liścia na drugi. Biedne ćmy nie mają łatwego życia odkąd wszędzie pojawiły się sztuczne „księżyce” lamp ulicznych i jasno oświetlonych okien, które zwabiają je na pożarcie w paszczach nietoperzy lub całopalenie na gorących żarówkach. Romantycznie przezwana Marzymłódka Proporzec jest już wpisana w księgę gatunków zagrożonych obok innych miękkoskrzydłych Niedźwiedówek. Bezmyślne niszczenie kwiatów, chwastów i drzewostanu sprawi że motyle i ćmy będzie można wkrótce oglądać tylko w gablotkach muzeów przyrodniczych.

*  *  *

Nie wszystkie owady cieszą się dobrą opinia, nawet jeśli mają ładne lub niezwykłe nazwy. Na przykład, Spuszczel Pospolity ma paskudną reputację zawziętego niszczyciela drewnianych domów i nawet jego łacińska nazwa – Hylotrupes bajulus – ma złowrogi  wydźwięk. Te gangi chrząszczy — tzw „kózek” — atakują drzewa w lasach  jak i drewno w budynkach, więc są słusznie traktowane jako szkodniki. Współprzestępcą spuszczela jest dobrze znany Kołatek Domowy, który szczególnie lubi piwnice i stare kościoły. Nazwy innych kózek zwykle wskazują ich drążącą specjalizację: żerdzianka sosnówka, rzemlik topolowiec, biegowiec dębowy czy naśliwiec lilipucik wraz z jego towarzyszką , nadobnicą alpejską nieźle pasowałyby jako pseudonimy hersztów band kryminalnych.

W ramach jednego felietonu byłoby niemożliwością opisanie nawet mikroskopijnej części świata owadów, które napastują nas, denerwują, niszczą nasze meble, tępią mszyce, zapładniają kwiaty, zachwycają  i wbudzają obrzydzenie. „Robactwo” jednak potrafi nas czasem fascynować gdy nagle przypomnimy sobie tajemnicze skarabeusze faraonów, amatora korzeni turkucia podjadka, mrówki Telimeny czy świerszcza cykającego w kominku. A cóż dopiero mówić gdy natkniemy sie niespodzianie na  pierwogonki, straszyki, wojsiki, chruściki   lub  nogoprządki, które wiodą nas w bezbrzeża fikcji naukowej.Wszelkie prawa autorskie zastrzeżone ©Stefan Grass

Tagi: , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: