Sen o Trawie i Herbowa Majuskuła S

herb skawinaKażde litera to element śnienia. Każde słowo to miniaturowa cząstka snu. Z liter i słów tworzę materiał, który przetwarzam w podświadomości na śnienie. I odwrotnie.
Obudziłem się trzymając w prawej ręce, zaciśnięty w dłoni, wiecheć zielonej trawy.W pamięci zostało mi tylko wrażenie, czegoś niespełnionego, w czym te źbła zieleniny miały odegrać jakąś ważną rolę dokonania rytuałów i magicznych zaklęć. Możliwe, że musiałem czekać na odpowiedni moment albo na kogoś, kto miał mi pomagać w tej świątynnej pracy. Miałem mgliste wrażenie, że papież Franciszek był w to jakoś wplątany.Nie tak dawno temu śniła mi się inwazja trawy, która pokrywała ziemię, ulice i domy. Wkrótce po tym śnie, przyszła fala upałów i zieleń zbrązowiała – trawa umierała masowo. Od dwóch dni, po burzach i deszczu, trawa odżyła, ale w ogrodzie wciąż widać łyse tonsurki. Czy mój sen z wiechciem trawy miał być podświadomym pragnieniem magicznego rytuału przywrócenia pełnej, triumfującej zieleniny? Tego nie wiem, ale poszedłem tropem wiechcia i szybko znalazłem ciekawe skojarzenia. „Wiecheć” jest dość popularnym nazwiskiem, więc kliknąłem na pierwszy link i znalazłem się w Skawinie, dawniej podkrakowskim miasteczku nad rzeką Skawinką, dziś częścią pochłaniającego pobliskie gminy Krakowa. Ważnym dla mnie skojarzeniem okazał się herb Skawiny (na zdjęciu), który jest opisany jako „w polu błękitnym złota majuskuła S z krzyżykiem na górnym zakończeniu, opleciona około srebrnego miecza ze złotą rękojeścią, zwróconego ostrzem ku dołowi. Nad literą złota korona. Herb znany od XV w. W 1793 r.cesarz Franciszek II nadał miastu nowy herb, była to wersja herbu bez krzyżyka na literze S. Herb to dziwne słowo (z niem. Erbe – dziedzictwo), bo dla Anglika znaczy po prostu „zioło, trawa, zielenina” (łac.herba), które wkradło się do naszej herbaty i herbarza. Jest jeszcze jedno skojarzenie z „wiechciem” – mój ulubiony przedwojenny dziennikarz i słynny autor felietonów i książek opartych na gwarze warszawskiej, którą do dziś lubię cytować – Stefan Wiechecki. Nie pytajcie o znaczenie tych znalezisk, bo to nie jest ważne.

Tagi: , , ,

Odpowiedzi: 6 to “Sen o Trawie i Herbowa Majuskuła S”

  1. mal Says:

    Tak dawno tu nie zaglądałam, ale teraz będę. Obiecuję.
    Wiechecki „Wisła się pali” – bardzo dawno temu dostałam w prezencie urodzinowym. Doskonałe, komiczne felietony.
    Dziś oczarowało mnie to: http://pieceofglass.blox.pl/2013/07/babcia-i-kot.html#Cuk

  2. stefan Says:

    Małgosiu, witam i tutaj i podziwiam,że mnie znalazłaś. Podejrzewam jednak że twoje koty mnie wywęszyły bo one są telepatyczne. Ja też czytałem o tej babci i jej ryzykownie (dla Anglika) zwanym Fukumaru, bo jak coś o kotach, to zawsze czytam. Z Polski przywiozłem tylko jeden mały zbiór felietonów Wiecha, uściski🙂

  3. ewa999 Says:

    Łatwo Cię znależć :)))

  4. stefan Says:

    ewa999: zdumiałaś mnie do imentu. Czuję się przezroczyście.O twój zamknięty blog rozbiłem nos kilka i dałem za wygraną. Nie zamykam blogów bo jestem klaustrofobem😉

  5. ewa999 Says:

    Nie mam zamkniętego blogu :(( Jest tam gdzie zawsze :))

  6. stefan Says:

    ewo, to mój kiepski wzrok w czytaniu gugla. Jest zastrzeżony i niedostępny blog ale na szczęście nie Twój, Już pooglądałem piękne zdjęcia Wersalu i Paryża. Dzięki🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: