Kiedy Bruderszaft Jakoś Nie Wypada

bruderszaftLudzie mówią mi ciągle, że coś mi tam „nie wypada”. Przychodzi nagminna opiekunka i gdy zachęcam ją do poufałości, robi miny, kręci głową i protestuje,że „Stefan” nie przejdzie jej przez gardło, bo młodej kobiecie nie wypada tykać się ze starym dziadem. Nie mogę proponować bruderszafta, bo mi nie ujdzie na sucho poić ją trunkiem, przeplatać się ramionami i całować. Anglicy unikają picia bruderszaftów między mężczyznami jak zarazy, bo polskie całowanie z dubeltówki jest dla  nich równoznaczne z gejostwem. A za całowanie nieznajomych kobiet można narazić się albo na mordobicie albo na niezamierzony początek konkubinatu, w mej młodości zwanym „życiem na kredę”. Polski emigrant powinien mieć się także na baczności z pożyczaniem damskiej torebki na noszenie coraz większej ilości gadżetów, komórek, mini-laptopów, cyfrówek, kluczy, portfelów itepe, bo ta niezbędna towarzyszka kobiet może narazić go na obelgi antygejowskie. Kobiety ubrane w spodnie, nie są już traktowane jako lesbijki, ale facet w kusej spódniczce lub sukni jest, w oczach Anglików, albo transwestytą, Szkotem lub rzymsko-katolickim księdzem w sutannie. Szkot jest rozpoznawalny po tartanowych kolorach jego klanu oraz po włochatej torbie zwanej sporran, którą nosi jako tarczę ochronną przeciwko bolesnym kopnięciem w czułe miejsce . Brytyjczycy pasjonują się takimi niezrozumiałymi dla cudzoziemca sportami jak krykiet, polo, kręgle, badminton, curling itd. Jeśli chcesz należyć do elity, powinieneś grać w golfa, bo po prostu nie wypada nie być członkiem eksluzywnych klubów z polem golfowym. Wpędzanie twardej, białej piłeczki do małego otworu w ziemi specjalnym kijkiem, wymaga oburęcznego zamachu, co nie jest łatwe.  Skoro już wpadłem w zadumę nad grą w klasy, to pamiętam te czasy, gdy wypadało mi pierwszemu zdjąć czapkę w ukłonie przed starszym panem. Gdy przy pierwszej wizycie w domu przyjaznych Anglików  zabawiłem dłużej niż wypadało (bo na dworze padało), uszło mi to płazem, bo nie miałem parasola. A treaz wypada mi chyba szepnąć: dobranoc.

Tagi: , , ,

Odpowiedzi: 2 to “Kiedy Bruderszaft Jakoś Nie Wypada”

  1. mal Says:

    obyczaje, ceregiele, wszystko to strrrrasznie męczące już dla mnie🙂

  2. stefan Says:

    Małgoisu, ja przyzwyczaiłem się już do nie całowania rąK Angielek bo one uważają to za niedozwoloną intymność, ale tacy jak Jarek K wciąż rączki całują i padają do nóżek każdej matki-Polki i nie tylko. No, cóz tak przecież wypada, ale nie wypada „tykać się” bez zezwolenia, a bruderszaft wciąż robi z nas gejów.😉.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: