Sny Ptakopyska na Ulicach Gondwany

dziobak-platypusOstatnio miewam coraz dziwniejsze sny. Zeszłej nocy powędrowałem somnabulicznie do Gondwany-południowego superkontynentu ziemi sprzed 500 milionów lat. Moim przewodnikiem był niewątpliwie cudaczny dziobak, którego spotkałem dzień wcześniej na ścieżce licznych skojarzeń. Ten wodnoziemny odmieniec wśród normalnych ssaków żyje tylko w Australii i Tasmanii, które były częścią Gondwany. To wyjaśnia częściowo jego kaczy dziób, łapy wydry, pokryty gęstym futrem bobrowy ogon, wężowy jad w nożnym pazurze i wysiadywanie jajek a la kura, z których rodzą się małe dziobaki. Dla mieszkańców Australii ten kaczodziobak jest narodową ikoną. jak nasz biały orzeł. Gdy naukowcy zobaczyli po raz pierwszy skórę i rysunek tego zwierzaka, uznali że jakiś azjatycki taksidermista zmajstrował takie fikcyjne zwierze. Nic dziwnego, że dla mnie stał się postacią ze świata śnień. gondwanaGondwana, na której wylądowałem w nocy, była olbrzymim miastem niewidocznych, ale mgliście istniejących, budynków. Wędrowałem siecią ulic, z których każda miała w nazwie jakąś formę wielojęzycznego dziobaka. Odtwarzałem w pamięci te nazwy, bo wiedziałem, że kiedyś mieszkałem na Gondwanie. Znalazłem wreszcie cień katedry św Platfusa, skąd Aleja Ptakopyska powiodła mnie do Placu Schnabeltiera. Byłem już blisko mojego mgłydomu na uliczce Boondaburra, gdzie moja towarzyszka karmiła zadomowionego platypusa. Nagle budzik przerwał mój piękny sen i wróciłem na kontynent jesiennej, deszczowej  Eurazji.😦

Tagi: , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: